Rozwojowy triathlon: trzy dyscypliny i trzy razy piętnaście – oto droga mistrzów

Wersję audio tego tekstu znajdziesz w aplikacji Droga Odważnych

Mężczyźni trenujący triathlon

Triathlonista może się wydawać gladiatorem. Najwyższy poziom jego wyczynów nie zależy jednak tylko od ciała. W tym sporcie, jak chyba w żadnym innym, liczy się całościowe przygotowanie do wysiłku – również to duchowe i intelektualne. Mam w związku z tym wrażenie, że niejeden triathlonista dobrze by się odnalazł na Drodze Odważnych.

 

Czytaj także: Maratony są dla ludzi. Uwierzyłem, gdy sam spróbowałem


Braterski rozwój

Warto mieć zasady i nimi żyć. Jeszcze lepiej, gdy tymi samymi zasadami żyje jakaś grupa ludzi, z którymi się identyfikuję. Wówczas mniejsze (choć nie niemożliwe) jest prawdopodobieństwo, że moje zasady są błędne. Można to porównać do połączonych w jeden system komputerów, których moc obliczeniowa jest wtedy znacznie większa niż w przypadku pojedynczych urządzeń. Takim właśnie systemem naczyń połączonych można nazwać naszą wspólnotę – miejsce, gdzie rozwój dokonuje się nie w pojedynkę, ale razem z braćmi.


Z czasem nabierania doświadczeń, przyrostu wiedzy, ale też dzięki rozwojowi duchowemu, pierwotne zasady wspólnoty rozwinęły się, uwzględniły coraz większą różnorodność naszych osobowości. Każdy z kolejnych braci miał szansę wnieść ze sobą nowe przemyślenia, doświadczenia, sposoby postrzegania rzeczywistości, przeżywania jej i radzenia sobie z trudnościami. Efektem takiej synergii z pewnością jest jedna z zasad, którą staramy się wprowadzać w nasze życie: 3x15. W skrócie polega ona na przeznaczaniu każdego dnia co najmniej 15 minut na każdy z trzech elementów naszego człowieczeństwa – rozwój duchowy, fizyczny i osobowy.


Sport gladiatorów – co jest w triathlonie

Ta zasada funkcjonowania jest mi bliska i znana z racji uprawiania triathlonu – sportu łączącego w sobie nie tylko trzy dyscypliny: pływanie, kolarstwo i bieganie. Ten sport z pozoru dotyczy tylko ciała – rozwoju fizycznego. By go uprawiać, nie wystarczy jednak poprzestać na mięśniach i skupić się na owych trzech dyscyplinach. Triathlonista, chcąc osiągać postęp, powinien zatroszczyć się równie solidnie o sprawny intelekt i ducha – powinien stosować zasadę nie tylko „3 x sport”, ale też „3x15”, by jego przygotowania do startu były pełne.

Czytaj także: Jak przygotować się do treningu? Oto moje 6 żelaznych zasad


Samo ciało to za mało

Zawodów sportowych nie wygrywa się samą sprawnością fizyczną. Na sukcesy mistrzów pracują sztaby ludzi. Wśród nich ci, którzy dbają o szeroko rozumianą głowę i o serce do walki. Jeśli te dwa elementy zawodzą, to nie ma co marzyć o sukcesach na światowym poziomie. Dlaczego to takie ważne, by rozwijać się równomiernie, dbać o każdą z tych przestrzeni, nie zatrzymywać się na dbałości ciało? Bo im dłuższe zawody, tym większe znaczenie ma taktyka i duch walki.



Jak mądrze podejść do różnych rodzajów triathlonu

Przy triathlonowym sprincie (tzw. dystansie krótkim) obejmującym 0,75 km pływania, 20 km jazdy na rowerze i 5 km biegu na myślenie nie ma za dużo czasu. Od startu do mety trzeba dać z siebie wszystko, a wysiłek jest relatywnie krótkotrwały. Kolejnym stopniem jest tzw. dystans olimpijski – odpowiednio: 1,5, 40 i 10 km. Dalej mamy tzw. połówkę, czyli 1/2 Ironmana – 1,9, 90, 21,1 km. Bez mądrego zarządzania intensywnością wysiłku, odpowiedniej suplementacji, dostarczania kalorii i nawadniania organizmu w trakcie całych zawodów i bez mądrej rywalizacji, uwzględniającej dozwoloną współpracę zawodników na trasie, nie będzie na tych dystansach oczekiwanego sukcesu.


Koroną triathlonu jest Ironman: 3,8 km pływania, 180 km jazdy rowerem i 42,2 km biegu. Jeśli ktoś chciałby polegać wyłącznie na fizycznym przygotowaniu się, to ma gwarantowaną porażkę. Zawodnik, który oprócz profesjonalnego przygotowania ciała, nie przyłoży co najmniej takiego samego zaangażowania do przygotowania dobrej taktyki, dobranej do własnych predyspozycji (w zależności od wiodącej u niego dyscypliny), oraz do wyćwiczenia swojego ducha walki, ma małe szanse nie tylko na wygranie, ale też na ukończenie całego dystansu. Niby to tylko sport, a jak ważne są tu wszystkie trzy przestrzenie naszej osobowości – ciało, duch i intelekt.


Czytaj także: Rozciąganie – przyjaciel czy wróg?


Życie w rytmie trzech piętnastek


Sport to jednak tylko wycinek naszego życia. Wspomniana na wstępie zasada 3x15 świetnie sprawdza się nie tylko w jednej z najbardziej wymagających dyscyplin na świecie. O ileż bardziej wymagające, różnorodne i zaskakujące jest całe nasze życie. Jakże ważne są w nim zasady, pomagające nam we wzrastaniu. Trudniej o wzrost, jeśli nie rozwijam się wcale lub choćby zaniedbuję którąkolwiek z przestrzeni mojego życia. Dużo łatwiej wtedy ponieść porażkę. Tym bardziej zachęcam Was bracia gorąco do używania na co dzień sprawdzonej także w sporcie zasady 3x15.

 



Aby lepiej nauczyć się korzystać z techniki 3x15 skorzystaj z naszej aplikacji Droga Odważnych.



0 wyświetleń0 komentarzy

Powiązane posty

Zobacz wszystkie

Chcę otrzymywać newsletter!

Dziękujemy za przesłanie!